Jarmark świąteczny w Benicassim, Hiszpania

Od 30 lat istnieje w Benicassim piękna tradycja świąteczna, która jednoczy całe miasto i przyciąga wielu gości z różnych stron Hiszpanii. Mowa o Jarmarku Świątecznym, zainicjowanym swego czasu przez grupę młodych osób, które zapragnęły w tym szczególnym czasie oczekiwania na narodziny Jezusa uczynić bezinteresownie coś dobrego dla innych. Początkowo było skromnie, dziś jarmark zajmuje całą główną ulicę miasta. Każdorazowo w przygotowanie Jarmarku i jego organizację zaangażowanych jest wiele osób, każdy na swój właściwy sposób. Jedni przygotowują dekoracje świąteczne, w tym piękne stroiki i szopki. Grupa pań szyje różne praktyczne cudeńka. Dzieci i młodzież przygotowują ozdoby świąteczne i inne drobiazgi własnoręcznie wykonane. Ktoś troszczy się o bilety na wielką loterię fantową, ktoś sponsoruje prezenty. Ktoś przygotowuje atrakcje dla dzieci. Inna grupa piecze pyszne ciasta i gotuje tradycyjne potrawy lokalne. Ktoś ćwiczy tańce, ktoś przygotowuje muzykę, wszystko w radosnych rytmach Hiszpanii. I wreszcie ktoś pilnuje bezpieczeństwa (nasza lokalna policja) i ktoś przeznacza całkiem sporą kwotę na zakup potrzebnych produktów czy wynajem straganów (władze miasta). I może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego (przecież wiele takich jarmarków ma miejsce w różnych stronach świata) gdyby nie fakt, że każdego roku cały dochód z Jarmarku przeznaczony jest na jakiś konkretny cel charytatywny w krajach misyjnych. Wszystkie osoby zaangażowane w Jarmark to wolontariusze, którzy niejednokrotnie z całą rodziną poświęcają wiele godzin i dni na przygotowanie wszystkiego. Możemy zaświadczyć, ile wkładają we wszystko serca i pozytywnej energii.

W tym roku naznaczonym pandemią cała organizacja Jarmarku stanęła pod znakiem zapytania. Jednak decyzja lokalnych władz była jednoznaczna: Jarmark musi być! Przecież tak zaczynamy w naszym mieście świętowanie Bożego Narodzenia. Trzeba przyznać, że zrobiono wszystko, by uczestnicy Jarmarku czuli się bezpiecznie i by zachowane zostały wszystkie obowiązujące nas normy sanitarne.

Ku naszemu zaskoczeniu i radości, w tym roku organizatorzy postanowili wesprzeć jakiś misyjny projekt naszego Zgromadzenia. Po konsultacji z Zarządem Generalnym, wybrany został projekt w Chiraa, Ghana: Pomoc dla najbiedniejszych dzieci i ich rodzin. Zebrane na Jarmarku środki finansowe będą przeznaczone min. na organizację podstawowej edukacji dla dzieci (zajęcia w tzw. szkole sobotniej), zakup przyborów szkolnych, obuwia, odzieży i żywności, itd. Przy tej okazji poproszono nas, byśmy przygotowały trochę informacji o naszym Zgromadzeniu, a także misji w Hiszpanii. Choć czas mocno gonił, udało nam się przygotować potrzebny plakat, jak również folderki informacyjne.

Jarmark odbył się tradycyjnie w trzecią niedzielę Adwentu, niedzielę radości. Przygotowania stanowisk rozpoczęły się już w wieczór poprzedzający wydarzenie.  Niektórzy tej nocy naprawdę mało spali. Pan Bóg pobłogosławił nas przepiękną, słoneczną pogodą. Od godziny 10.00 rano do wieczora 18.00 przez Jarmark przewinęły się setki osób (jednocześnie na terenie Jarmarku mogło przebywać 200 osób, panowie przy wejściu i wyjściu skrzętnie liczyli przy pomocy specjalnej aplikacji). Oczywiście, wszędzie stały żele do odkażania rąk i obowiązywały maseczki. Trzeba było zrezygnować ze stanowisk z jedzeniem. Nie było też tradycyjnych tańcy… Tym razem my także miałyśmy swoje stanowisko, gdzie co dwie godziny zmieniałyśmy się na dyżurze, zawsze po dwie siostry. Wiele osób znajomych i nieznajomych do nas podchodziło, był to bardzo dobry czas na rozmowy, informacje o Zgromadzeniu, naszym charyzmacie, misji w Ghanie, itd. Uwagę przyciągały zdjęcia. Wielu z radością rozpoznawało Siostrę Lindę, uśmiechającą się do nas już ze swojej afrykańskiej misji (Siostra była tu z nami prawie pół roku).

Panowała radosna atmosfera. Cieszył widok wielu rodzin z dziećmi. Wyraźnie było widać, że ludziom już bardzo brakowało takiej choć trochę normalności pośród wszystkich trosk i lęków związanych z COVID. Byłyśmy naprawdę wzruszone poświęceniem i zaangażowaniem ze strony organizatorów, jak również szczodrością uczestników. Nikomu nie jest w tym roku łatwo. Sytuacja ekonomiczna w Hiszpanii, jak i na cały świecie, postawiła wiele rodzin w sytuacji absolutnie kryzysowej. Tym bardziej wzruszały nas wszystkie dary serca, tak hojnie składane. Grosz do grosza, czy raczej Euro do Euro i na końcu dnia uzbierała się kwota 13.890,15 Euro. Pan Bóg jest dobry! Następnego dnia pieniądze już wędrowały do Ghany (oczywiście z pomocą konta bankowego). Ufamy, że na niejednej twarzy małych i nieco większych mieszkańców Chiraa pojawi się wielki uśmiech.

Gdy ze swej strony starałyśmy się podziękować organizatorom za cały ich trud, w odpowiedzi otrzymałyśmy takie oto słowa: To my wam dziękujemy, ze jesteście tu z nami zawsze i dziękujemy za waszą modlitwę. Te słowa mówią same za siebie….

 Sr. Jana Zawieja

Read more

Spotkanie Ekonomia Franciszka

W dniach 19-21 listopada 2020 odbywało się spotkanie The Economy of Francesco, oczywiście online. To dni refleksji, dzielenia się, projektowania, inspiracji. Ludzie z całego świata słuchają konferencji, dwa razy dziennie uczestniczą w wirtualnym spacerze po miejscach związanych ze św. Franciszkiem, jednocześnie słuchając duchowych refleksji z życia Biedaczyny z Asyżu, biorą udział w dyskusjach tematycznych. Kolejne punkty programu przeplata aranżacja muzyczna stworzona przez młodych ekonomistów-pasjonatów muzyki, którzy chcą lepszego świata dla wszystkich, chcą powszechnego braterstwa i to pragnienie wyrażają w tekstach specjalnie przygotowanych utworów.

Uczestnicy spotkania wraz z organizatorami połączyli się w jedną wirtualną sieć, aby mówić i marzyć o lepszej ekonomii dla świata. Takiej, która włącza, a nie wyklucza, która buduje, a nie niszczy, która nie czyni różnic, ale jednoczy. W imieniu Sióstr Nazaretanek wzięła w nim udział s. Bogusława Kopka. Zapewne znajdzie się stosowny czas i Siostra podzieli się z nami swoim doświadczeniem. Spotkanie zakończyło się wysłuchaniem video-przesłania papieża Franciszka, który wezwał kolejny raz młodych ekonomistów, przedsiębiorców i naukowców do troski o całe stworzenia, do dbałości o godność każdej osoby, o poszanowanie i ustanawianie praw, które będą dobre dla wszystkich. Cytując słowa z ostatniej Encykliki „Fratelli tutti”, powiedział: „Dzisiaj stajemy przed wielką szansą wyrażenia tego, że jesteśmy braćmi, bycia kolejnymi miłosiernymi Samarytanami, biorącymi na siebie ból porażki, zamiast wzniecania nienawiści i urazy” (FT 77). Papież Franciszek przypomniał, że nikt nie zbawia się sam, i skierował do nas młodych zaproszenie do rozpoznania, że potrzebujemy jeden drugiego, żeby dać życie tej kulturze ekonomicznej, która jest zdolna „by zrodziły się marzenia, wzbudziły proroctwa i wizje, rozkwitły nadzieje, rozbudziło zaufanie, opatrzono rany, nawiązano relacje, rozbudzono jutrzenkę nadziei, by uczono się od siebie nawzajem i tworzono pozytywną wyobraźnię, która oświeciłaby umysły, rozpaliła serca, przywróciła rękom siły i natchnęłaby młodych – wszystkich ludzi młodych, nikogo nie wykluczając – wizją przyszłości przepełnionej radością Ewangelii” – z przemówienia na rozpoczęcie Synodu Młodych, 3 października 2018.

_________________

WIĘCEJ INFORMACJI
francescoeconomy.org
Facebook
Twitter
Instagram
Flickr
YouTube

Read more

Posługa młodym na Ukrainie

W dniach 23-26 października 2020 r. w Kijowie odbyły się rekolekcje dla dziewcząt. Archetyp kobiety w Biblii – to temat naszych rekolekcji. W tych dniach dziewczęta miały możliwość spotkać się z Bogiem, ze sobą i z innymi. Program rekolekcji zwierał m. in.: Eucharystię, konferencje, pracę w grupach, dzielenie, liturgię godzin i adorację. Nie zabrakło również rekreacji i wspólnego spaceru… Na wybranych przykładach kobiet: Estery – królowej, Ewy – matki, Judyty – walczącej i Maryi – zmieniającej, dziewczęta mogły poszukać w sobie tych wspaniałych darów, które Pan Bóg włożył w serce każdej z nich. Rekolekcje były animowane przez Siostry: s. Olę Stanisławienko, s. Beatę Sobczyk i s. Małgorzatę Łopatkę. Na rekolekcje przyjechała także z dziewczętami s. Marta Bajkowska z Żytomierza. Ale włączały się w nie także w miarę możliwości pozostałe Siostry.

Ferie jesienne dla dzieci trwały od 22 do 29 października. W naszej parafii zorganizowałyśmy ten czas tak, aby wszystkie, młodsze i starsze dzieci znalazły coś dla siebie.

W Chersoniu w dniach 22.10 – 24.10, w godzinach od 9 rano do 17 zaprosiłyśmy młodsze dzieci w wieku 5 – 12 lat. Tematem trzech dni zajęć, zabaw i wspólnej modlitwy były Anioły. Dzieci dowiedziały się ciekawych rzeczy o Aniołach, o ich istnieniu, zadaniach i poznały niektóre biblijne sceny z udziałem Aniołów. Na zajęciach praktycznych malowaliśmy, kleiliśmy wycinanki oraz lepiliśmy z masy solnej podobizny Aniołów. Codziennie mieliśmy wspólną Eucharystię, a także  wspólne zabawy, dzięki którym wesoło spędziliśmy czas, jedliśmy smaczne obiady przygotowane przez Siostrę Emilianę, udało się nawet pojechać na wycieczkę na wyspę, gdzie podziwialiśmy wielkie statki, jakie płynąc, robiły fale, przed którymi wesoło było uciekać i choć nie wszyscy zdążyli, to jednak Anioły nas ochroniły przed chorobami, mamy dobre wspomnienia i chęć spotykania się częściej.

W dniach 26.10 – 29.10 zaprosiłyśmy starsze dzieci w wieku 12 – 15 lat na rekolekcje, podczas których dzieci mieszkały i spały w domu parafialnym. Rekolekcje głosiła Siostra Olga Stanisławienko, która specjalnie przyjechała do nas z Kijowa. Temat rekolekcji to: Wyobrażarium. Celem rekolekcji było pokazanie, jak wyobraźnia jest związana z ogólnym rozwojem każdego człowieka; dorosłego i dziecka. Podczas nich dzieci wiele się nauczyły z konferencji Siostry Oli. Usłyszaną teorię od razu wprowadziliśmy w życie na zajęciach praktycznych, w których pomagała s. Olga Kozuba.

Dzieci z entuzjazmem angażowały się w proponowane działania tematyczne na świeżym powietrzu, a w wolnym czasie organizowały sobie gry zespołowe. Cieszy to, że wszyscy trzymali się razem i pomagali sobie nawzajem w przyjazny sposób.

W ostatni dzień wszyscy chwalili potrawy Siostry Emiliany, która w tym czasie dla nas gotowała.

W tych dniach można było zauważyć, jak nastolatki próbują „dorosnąć” i im się to udało! Niektórzy zaczęli mówić bardziej otwarcie w czasie dzielenia się, inni odważniej wypowiadali się na publicznie zadawane pytania. Ten bogaty i wesoły czas stał się dla wielu odkryciem samego siebie.

s. Beata Sobczyk, s. Olga Kozuba

Read more

Może nie wymarzone miejsce misji, ale misja przeznaczona dla mnie: Ghana, Afryka

Kiedy przybyłam do naszego domu formacyjnego w Ghanie, poczułam w sercu wielką radość i miłość. Siostry Postulantki przyjęły mnie tak, jak robią to Ghanijczycy. Śpiewały, tańczyły i na różne inne ghanijskie sposoby wyrażały swą miłość i szacunek. Powitały mnie we własnym języku. Na przykład: „Akwaaba Sister! Ekwan so? Ekwan tak? Aha dee bukuu wo na wo nam?” To znaczy: Witamy, Siostro! Jak się masz? Jaka jest twoja misja? A dlaczego tu jesteś? I automatycznie odpowiedziałam im uśmiechem, bo szczerze mówiąc, nie wiedziałam, co odpowiedzieć. Wydaje się, że to łatwe pytanie, ale jednak dla mnie jest zbyt trudne, ponieważ wciąż się zastanawiam… Pamiętam jak pewien ksiądz powiedział mi kiedyś: gdziekolwiek jesteś, zawsze musisz znać swoją tożsamość. A jeśli znasz swoją tożsamość, będziesz znać swój cel. Dlatego też odpowiedziałam Siostrom: „Dziękuję bardzo, mam się wspaniale J. Moją misją jest być z Wami, pracować z Wami i żyć z Wami… A ja jestem tutaj, ponieważ Jezus jest tutaj.” Dzięki ich pytaniom przypomniała mi się moja tożsamość, że jestem umiłowanym dzieckiem Boga, a moim celem jest być z Jezusem.

Kiedy idziemy do kościoła, ludzie są dla nas mili, a dzieci uśmiechnięte. Jestem pod wielkim wrażeniem. To ludzie o wielkich sercach. Mają wyjątkowy i prosty styl życia. Bycie tutaj sprawia, że ​​poszerza się moje myślenie. Przebywanie z nimi bowiem to nie misja, ale prawdziwa miłość.

Modlę się, abym przez resztę mojej podróży po tej pięknej ziemi Ghany w Afryce coraz bardziej poznawała JEGO, jedyny powód i cel mojej misji.

S. Linda

Read more

Kilka tysięcy kilometrów i inny kontynent, inny kraj, inne…

I pierwsze wrażenie może być właśnie takie: wszystko jest naprawdę inne, różne od tego, do czego byłam przyzwyczajona.

Ale Bóg jest niezmienny i Jego obecność w Słowie, Eucharystii nie zna granic i odległości. I w NIM odnajduję także tutaj ten sam Nazaret.

Może właśnie dlatego, mimo otaczającej mnie inności doświadczam przede wszystkim bycia u siebie i zwyczajnej codzienności w nazaretańskiej wspólnocie. Po prostu jestem w DOMU, jednym z wielu rozsianych po całym świecie😊.

Od samego początku ujęła mnie bardzo ogromną serdeczność, otwartość, prostota, z jaką zostałam przyjęta przez tutejszych mieszkańców. Stąd życzenie naszego księdza proboszcza: Feel at home in Ghana spełniło się już po kilku dniach…

S. Vianeya

Read more

Moje doświadczenie misji w Hiszpanii

Niedawno rozpoczęłam 3 rok mojego pobytu w Hiszpanii. Nigdy nie myślałam, że będzie mi dane mieszkać poza granicami Polski i służyć na placówce misyjnej. Dlatego chciałabym podzielić się swoim doświadczeniem misji na hiszpańskiej ziemi. Jak już Siostry wcześniej czytały, staramy się odpowiadać na potrzeby diecezji i parafii na terenie których mieszkamy.

Ja od samego początku pomagam w parafialnym Caritas, do którego każdego tygodnia przychodzi około 60 rodzin. Benicasim jest miejscowością turystyczną, dlatego wielu ludzi nie ma stałej pracy tylko sezonową – w czasie wakacji. W tym roku sytuacja bardzo się pogorszyła z powodu pandemii i dlatego wielu z nich nie mogło podjąć nawet tej sezonowej pracy. Większość z tych ludzi znam po imieniu i za każdym razem dowiaduję się więcej o ich rodzinach, problemach i codziennych zmaganiach. Porusza mnie ich wdzięczność i zapał do tego, aby się nie poddawać. Wszyscy, którzy pomagają razem ze mną w Caritasie, są wolontariuszami, poświęcają bezinteresownie swój czas. Bardzo często mogę zobaczyć, jak pomagają innym, płacąc z własnej kieszeni np. za zakup leku czy innej pilnej potrzeby. Spotykamy się niejednokrotnie z sytuacjami bardzo trudnymi, których jedynym rozwiązaniem jest trwanie na kolanach przed Bogiem. Caritas jest miejscem, które uczy mnie zawierzenia Bogu, a także tego, że nawet najmniejszy gest, taki jak uśmiech znaczy bardzo wiele.

Od zeszłego roku szkolnego, razem z s. Michaliną, mam również przywilej towarzyszenia w „Oratorium” w diecezjalnej katolickiej szkole Mater Dei. Jest to dla mnie przywilej, ponieważ mam wrażenie, że więcej otrzymuję niż daję. Co to takiego to Oratorium? Jest to spotkanie każdego dziecka z Bogiem, do którego przygotowuje je osoba towarzysząca, znająca dobrze ten program formacyjny. My jesteśmy osobami współprowadzącymi, pomagamy, uczymy się tej formacji. Nie jest to lekcja religii, nie jest to modlitwa w kaplicy. Jest to miejsce, w którym każde dziecko spotyka się z Bogiem przez słuchanie Jego słowa, przez rozmowę z Bogiem, przez błogosławieństwo. Często jestem zdumiona, jaką prostotę mają dzieci – zwłaszcza te najmłodsze, w relacji z Bogiem Ojcem, z Jezusem i Matką Bożą. Ich przeżywanie wiary jest bardzo proste, czego mi czasem brakuje i mogę się tego od nich uczyć. Każda klasa ma raz w tygodniu spotkanie w ramach lekcji i za każdym razem jest inny temat, inny fragment Biblii. Bardzo często jestem zachwycona tym, jak dzieci rozumieją Słowo Boże, jak je zapamiętują i przechowują w sercu. Towarzyszenie w Oratorium bardzo mi pomaga przeżywać moja wiarę, wracać do korzeni, do spraw bardzo prostych. Niejednokrotnie te dzieci przeżywają dramaty w swoich rodzinach, w swoich domach z powodu rozwodu rodziców, kłótni czy chorób bliskich, ale zawsze zawierzają swoje trudności Bogu, wiedząc, że On może wszystko. Jednocześnie nasza obecność w szkole uczy dzieci i młodzież, kim jest siostra zakonna; postrzegają nas jako dobre osoby, którym można się powierzyć. W większości dzieci nie znają sióstr, które nosiłyby habity i prowadziły czynne życie apostolskie. Hiszpańskie siostry habitowe to głównie siostry klauzurowe… Od tego roku szkolnego chcemy również rozpocząć towarzyszenie duchowe młodzieży – taka obecność, w czasie której będą mogli do nas przyjść i porozmawiać. W tym czasie chcemy słuchać, z czym się zmagają i jakie problemy ich dotykają.

Nasza misja jest cichym towarzyszeniem innym osobom na drodze ich wiary, jest słuchaniem. Sporo osób przychodzi do naszego domu, aby ktoś ich wysłuchał, aby opowiedzieć swoją historię życia. Odpowiadając na te potrzeby, podjęłyśmy się zorganizowania spotkań ze Słowem Bożym dla kobiet w oparciu o Lectio Divina. Wybrałyśmy temat: „Kobiety, które kochał Jezus”. Raz w miesiącu każda z sióstr przygotowuje rozważanie biblijne w dynamice Lectio Divina o jednej z kobiet z Nowego Testamentu. Wśród nich znalazły się m.in. Samarytanka, Maria i Marta, wdowa wrzucająca grosze do skarbony czy kobieta cierpiąca na krwotok. Na pierwsze spotkanie zgłosiło się około 30 kobiet. Każda siostra zgodnie z dynamiką Lectio towarzyszy duchowo wybranym kobietom. Dla mnie osobiście jest to pierwsze takie doświadczenie w życiu i jestem zaskoczona otwarciem tych kobiet na Słowo. Każda przychodzi ze swoją historią – czasem bardzo trudną, ale chce się pochylać nad Biblią, chce uczyć się słuchać. Dla mnie jest to również lekcja słuchania, cichego towarzyszenia, aby dać pierwszeństwo Bogu, aby to On działał. W tym towarzyszeniu uczę się być jego narzędziem. Jednocześnie każdą z tych kobiet zawierzam w modlitwie.

Miałam także możliwość uczestniczenia w katechezie dzieci w naszej parafii w Benicasim. Tutaj w Hiszpanii katecheza dzieci przygotowujących się do pierwszej komunii czy bierzmowania odbywa się przy parafii, a nie tak jak w Polsce w szkole. Dzieci raz w tygodniu po zajęciach szkolnych, które kończą o 17.00 przychodzą na 17.30 na katechezę. Każdą grupę prowadzą świeckie panie z parafii, które wkładają całe swoje serce, aby przez 2 lata przygotować dzieci do spowiedzi i komunii świętej. Większość dzieci, która rozpoczyna pierwszy rok katechezy, nie umie nawet zrobić znaku krzyża, bo często w ich rodzinach się nie praktykuje wiary. Tak naprawdę rodzice tych dzieci też potrzebują katechezy. I w takie środowisko weszłyśmy my – siostry. Odczuwa się różnicę, które dziecko na katechezie ma doświadczenie Oratorium, a które nie. Jednak cieszy serce, kiedy dostrzega się jak przez te 2 lata dzieci „dojrzewają” z Bogiem. Dla mnie samej uczestnictwo w katechezie pomogło mi wrócić do podstaw wiary, do modlitw, do istoty sakramentów. Mam poczucie powierzenia tych dzieci i ich rodzin mojej modlitwie. Niestety, często rodzice posyłają dzieci do komunii z powodu tradycji, zorganizowania dużej fiesty rodzinnej, a nie z pobudek religijnych czy wiary. Często odprowadzają dzieci na mszę świętą i nie uczestniczą z nimi, tylko czekają pod kościołem lub idą w tym czasie na kawę. Jesteśmy naprawdę na ziemi misyjnej.

Wspólnie z s. Michaliną kontynuujemy współorganizowanie dni skupienia dla dziewcząt w szkole Mater Dei. Mogą w nich uczestniczyć dziewczynki od 4 klasy szkoły podstawowej wzwyż. Takie spotkania odbywają się raz w miesiącu w szkole, gdzie dziewczęta nocują z soboty na niedzielę. Towarzyszą im zawsze 2 mamy – Mari Carmen i Pilar, które zostają z nimi na noc i pilnują porządku. Ksiądz, który jest odpowiedzialny za te spotkania, głosi zawsze tematyczną konferencję, wystawia Najświętszy Sakrament, w niedziele odprawia mszę świętą. Nasze zaangażowanie polega na przygotowaniu coś dla ciała – jakieś gry, zabawy i prace twórcze oraz dla ducha – spotkania z Biblią, animacja modlitwy czy przygotowanie do sakramentu spowiedzi. Zawsze przygotowujemy jakąś pogadankę wokół wybranego tematu. Czasami oglądamy film. W tym roku szkolnym rozpoczęliśmy tematy związane z  Kerygmatem. Myślę, że nasza obecność na tych spotkaniach jest ważna, ponieważ tutejsze dzieci i młodzież nie znają sióstr. Dla nich siostra zakonna, jeśli już się kojarzy, to z tym, że nie wychodzi z klasztoru i zajmuje się pieczeniem ciastek. Nasze pierwsze spotkania były trudne, ponieważ dziewczynki nie wiedziały, jak się wobec nas zachować. Teraz już wiedzą, że z siostrą można porozmawiać, pożartować czy pograć w piłkę. Podobnie jest z dziećmi z katechezy czy ze szkoły. Już teraz wiedzą, że istnieją siostry, które noszą habity, wychodzą z klasztoru i mówią o nas – przyjaciółki Pana Boga.

Ponadto wspólnotowo animujemy modlitwę w naszej kaplicy: skupienia katechetek, pracowników Caritasu, rodziców katechizowanych dzieci, skautów i inne. S. Katarzyna z s. Janą przygotowują się do posługi w „Spei Mater” (pomoc osobom, które doświadczają skutków aborcji). S. Jana od tego roku podejmuje towarzyszenie w katechezie parafialnej i – jeśli warunki zewnętrzne pozwolą – wróci do posługi wolontaryjnej w szpitalu oraz do odwiedzania osób samotnych i starszych w ich domach na terenie naszej parafii. S. Katarzyna kontynuuje posługę w Centrum Pomocy Rodzinie oraz towarzyszy duchowo osobom, które o to proszą (jest ich coraz więcej). S. Katarzyna ponadto od tego roku rozpocznie animowanie formacji małżeństw w parafii i w szkole Mater Dei – we współpracy z ks. Proboszczem i ks. Dyrektorem Szkoły.

Wiem, że Bóg nas tutaj potrzebuje, potrzebuje Nazaretu, aby mógł realizować swoje plany. Potrzebuje naszych rąk, nóg, oczu i uszu. Życie tutaj nie zawsze jest proste, łatwe czy przyjemne. Ja doświadczam tu krzyża, który przynosi owoce w moim życiu wiary, spotykam się z Bogiem w mojej codzienności, w moim Nazarecie. I za każdy dzień tu spędzony jestem Mu wdzięczna.

S. Karolina Szpak

Read more

KOLEJNE NASZE MISJONARKI

„Misjonarze wyruszają w świat dlatego, że noszą w sobie Chrystusa i zamieszkuje w nich Duch Święty. Nie ma innej racji poza Chrystusem Zmartwychwstałym, żeby zdecydować się wyjechać, pozostawić najbliższych, ojczyznę, przyjaciół oraz własną kulturę” – mówił papież Franciszek do misjonarzy.

Dwie nasze Siostry: s. Vianneya  Zadłużna  z Polski i s. Linda Balazo z Filipin 20.09.2020 r. wyjechały na misje w Ghanie. Pożegnane przez swoje dotychczasowe wspólnoty w Kaliszu i w Rzymie oraz wsparte modlitwą Sióstr wyruszyły w drogę. Spotkały się na lotnisku w Amsterdamie i wspólnie ruszyły do Afryki, aby głosić Dobrą Nowinę i szerzyć Królestwo Bożej Miłości tam, gdzie je wezwał Pan.

Naszym Siostrom misjonarkom życzymy sił i odwagi, aby świadectwo ich życia, duch wzajemnej miłości, otwartość i dzielenie się swoim doświadczeniem pokazywały piękno życia oddanego Chrystusowi i pociągało ludzi do radości uwierzenia w Niego i oparcia na Nim swojego życia. Życzymy im także, aby radość i piękno Ewangelii zawsze były obecne w ich sercach, gestach, słowach i przykładzie życia.

Read more

UROCZYSTOŚCI PIERWSZYCH ŚLUBÓW W PROWINCJACH POLSKICH

CZĘSTOCHOWA

S. Angela Marie udała się do Częstochowy, gdzie 9 sierpnia 2020 r. dwie nasze Siostry z prowincji Imienia Maryi: s. M. Aneta Reich i s. M. Małgorzata Wieczorek złożyły swoje pierwsze śluby. Uroczystość odbyła się w kościele Bożego Ciała w Częstochowie.

 

OSTRZESZÓW

Z kolei w naszym ostrzeszowskim klasztorze 15 sierpnia 2020 r. śluby złożyły dwie Siostry z prowincji Najświętszego Imienia Jezus: s. M. Agata Chraszcz i s. M. Aleksandra Gajaszek oraz z prowincji Jezusa Dobrego Pasterza s. M. Marta Hajbowicz.

Przeżywane święto Wniebowzięcia jest dla nas znakiem niezachwianej nadziei i ufności Maryi w wierność Boga. Jesteśmy wdzięczne Bogu, że nasze młode Siostry chcą jak Maryja odpowiedzieć swoje TAK na Boże wezwanie poprzez złożenie pierwszych ślubów. Życzymy wierności, by każdy dzień był okazją do budowania coraz głębszej relacji z Jezusem, który nas umiłował, wybrał, powołał i zaprosił do Nazaretu.

Read more

RADUJCIE SIĘ, RADUJCIE SIĘ!

Poniedziałek 17 grudnia 2018 r. był dniem wielkiej radości dla wspólnoty Szkoły Świętej Rodziny w Chiraa, w Ghanie!!! W obecności S. Helen Tereba, Berimy Mensa Afari – lokalnego Wodza, S. Justyny – dyrektorki szkoły, zaproszonych gości, a także rodziców oraz uczniów, Ks. Biskup Matthew Gyamfi – biskup diecezji Sunyani, poświęcił drugi budynek ukończonej niedawno szkoły podstawowej.

W czasie swojego przemówienia, Ks. Biskup wyraził szczerą wdzięczność wobec Matki Jany i całego Zgromadzenia za odpowiedź na zaproszenie do Ghany. “Jesteśmy Wam nieskończenie wdzięczni, ponieważ znamy wartość szkoły. Dla Kościoła i dla Ghany uczniowie staną się krzewicielami tych wartości, jakie zostaną im wpojone. Nie potrafimy wystarczająco podziękować za to. Podziękować także za Wasze poświęcenie. W imieniu Kościoła i naszego kraju, dziękujemy!”

Nauczycielom oraz uczniom należą się gratulacje za przygotowane na ten dzień specjalne programy i przedstawienia.

Read more

Copyright 2021 © CSFN. Wszystkie prawa zastrzeżone.