Via Giulio Romano (1883) – ostatnie tygodnie
Ostatnie tygodnie pobytu w mieszkaniu przy via Giulio Romano upłynęły dla Założycielki bardzo pracowicie, choć w coraz większym pokoju serca, który przynosiły kolejne spowiedzi przed o. Lechertem. Wsparta posługą jeszcze innego zmartwychwstańca, o. Karola Grabowskiego, który co tydzień głosił Siostrom konferencje o życiu wewnętrznym, mogła więcej czasu poświęcić na osobiste towarzyszenie i dawanie rekolekcji siostrom. Chodziło przede wszystkim o przygotowanie Tekli Lubowidzkiej do obłóczyn i s. Gabrieli do złożenia wieczystej profesji. Pierwsza ceremonia odbyła się 10 grudnia, w święto Matki Bożej Loretańskiej. Po całodziennym oczekiwaniu na mocno zajętego Generała Franciszkanów, który miał przewodniczyć obłóczynom w kaplicy sióstr, Tekla rozpoczęła nowicjat otrzymując nowe imię Laureta. Siostry nie miały wątpliwości, dlaczego takie imię wybrała Franciszka dla tej, która towarzyszyła jej w Loreto w błaganiu o kierownictwo i w której pokładała szczególne nadzieje. S. Kolumba, kronikarka domu zapisała: „Imię jej zmieniła nasza Matka na s. Lauretę, dlatego że wiele szczególnych łask doznała od Matki Boskiej Loretańskiej.”
Kolejnej ceremonii przewodniczył już o. Antoni Lechert. W czasie Pasterki s. Gabriela Lubowidzka złożyła śluby wieczyste, Założycielka i s. Józefa Rembiszewska odnowiły profesję wieczystą, a s. Bernarda Malentynowicz złożyła śluby czasowe. W dzień Bożego Narodzenia siostry udały się do Bazyliki Santa Maria Maggiore nawiedzić relikwie Żłóbka. Ostatni dzień roku 1883 Siostry przeżyły tak, jak robią to do dziś wszystkie wspólnoty nazaretańskie. „Jest zwyczaj w Nazarecie przez Matkę naszą wprowadzony – pisze s. Kolumba – że w ostatni dzień roku (…) wieczorem mówimy „Miserere” w intencji przeproszenia Pana Jezusa za wszystkie grzechy popełnione w ubiegłym roku, a „Te Deum” jako podziękowanie za łaski odebrane.”
Dzień po uroczystości Objawienia Pańskiego, siostry rozpoczęły przeprowadzkę do własnego domu przy via Machiavelli. 16 stycznia była jeszcze Msza święta w kaplicy starego mieszkania, a po niej Założycielka, jako ostatnia, przeprowadziła się do nowego domu. Dwa dni później, 18 stycznia, w święto Katedry św. Piotra, o. Lechert odprawił pierwszą Mszę świętą i poświęcił dom na Eskwilinie. Kaplica była jeszcze nie gotowa, więc jej funkcję spełniał tymczasowo jeden z pokoi na II piętrze, obok celi Założycielki.
18 stycznia 1885 roku Franciszka zapisała w Dzienniku: „Rocznica tego wielkiego dnia, gdy po raz pierwszy Ojciec odprawił Mszę świętą w naszym domu (…) i zostawił nam Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Ten dzień jest dla mnie bardzo drogi i nieskończenie uroczysty (…).” Upływający czas nie zatarł tego doświadczenia, wręcz odwrotnie. 10 lat później pisze do o. Lecherta: „Pamiętam, jaki to był dla mnie dzień szczęścia, świętej radości i wielkiej nadziei, że teraz rozwinie się myśl Boża w tym dziele, w duszy mojej i w duszach sióstr.” I tak się stało!
Zdjęcia: CSFN
Dom przy Via Machiavelli – widok współczesny:
Wejście główne
Kaplica
Pokój bł. Franciszki Siedliskiej, w którym mieszkała do końca życia i gdzie zmarła 21 listopada 1902





