150 LAT NAZARETANEK

Śladami Franciszki Siedliskiej po Rzymie (60)

S. M. Beata Rudzińska

Via S. Susanna (1881) – poszukiwania nowego mieszkania

Wraz z wyjazdem s. Gabrieli kończy się pisana przez nią kronika. Jej następczyni – s. Kolumba – zaczyna dalsze dzieje Nazaretu dopiero 9 miesięcy później, w marcu 1882. Źródłem informacji w tym czasie staje się korespondencja Franciszki z s.  Rafaelą Lubowidzką, która zostaje na straży rzymskiego domu. Nie zachowały się niestety listy s. Rafaeli, ale już z odpowiedzi Założycielki (15 listów) można sobie wyobrazić mieszkaniowe kłopoty jej sióstr w tym czasie.

Po wprowadzeniu się w Krakowie do „naszego mieszkania” (tymczasowe, przy ul. Wesołej), Franciszka rozważa intensywnie, czy zostawić dom w Rzymie. 15 sierpnia pisze do Rafaeli: „Pragnąc przez okoliczności poznać wolę Pana, nie sprowadzam was aż do ostatniej chwili”, a dwa tygodnie później stawia pytanie: Może ciebie, Rafaelo, z nowicjatem tu sprowadzić? W tym samym jednak liście pisze: „Dom w Rzymie to wielka łaska Boża, a dla duszy pociecha największa w Bogu (…) wiem, że bez wyraźnej wskazówki woli Bożej nie powinnyśmy całkowicie Rzymu opuszczać”. Na razie prosi więc tylko o przyjazd s. Michaeli i s. Luigi, które mają wspomóc wspólnotę krakowską.

Z powodu prawdopodobnie wysokiej opłaty za mieszkanie przy Via Susanna, cztery Siostry, które pozostały w Rzymie, rozpoczynają we wrześniu na prośbę Założycielki poszukiwania nowego lokum, przynajmniej na czas do końca 1881 roku. Franciszka wysyła je najpierw z zapytaniem do zarządcy domu na Kwirynale, gdzie niedawno mieszkały, potem s. Rafaela informuje o znalezieniu domu to na Via Nazionale, to w dzielnicy Maccao, innym razem przy Via Quatro Fontane. W Krakowie brat Stefan czeka tylko na wiadomość o znalezieniu mieszkania, by zaraz wyruszyć z pomocą w przeprowadzce.

Zdesperowana Założycielka, dowiedziawszy się, że Siostry same chodzą po mieście szukając domu (nie było to wtedy bezpieczne), każe im zaprzestać tego aż do przyjazdu Brata. Proponuje nawet dopłacić i zostać w dotychczasowym miejscu. W końcu jednak, nie wiemy z czyją pomocą, udało się Siostrom wynająć mieszkanie przy Via Giulio Romano, gdzie już mieszkały w 1875 roku. 21 listopada Franciszka pisze do s. Rafaeli, że br. Stefan już wyjechał do Rzymu. Ona sama dołączy do nich 11 grudnia.

W Krakowie Franciszka pozostawia s. Gabrielą Lubowidzką, naznaczając ją na pierwszą przełożoną nowej fundacji. W wysyłanych co kilka dni listach doradza i dodaje jej otuchy w budowaniu Nazaretu na ziemiach polskich. Ta korespondencja to nowa „fotografia” Franciszki – jej charyzmy założycielki – pełnej mądrości, roztropności, wiary, troski o powierzone jej osoby… Ale także jej zdolności organizacyjnych i zarządzania finansami! Skąd to wszystko u tej chorowitej Panienki z dobrego domu? Może nie na darmo była prawnuczką geniusza finansowego i najbardziej wpływowego Żyda w XVIII- wiecznej Warszawie – Szmula Jakubowicza (Józefa Samuela Sonnenberg), zwanego Zbytkowerem. A łaska buduje na naturze!

Zdjęcia: CSFN
Kraków, Warszawska 13, dom i kaplica – zdjęcia z początku XX w. – Archiwum Prowincji, Kraków