Via Merulana (1878) – sprzedaż domu
Według relacji S. Gabrieli Lubowidzkiej Franciszka Siedliska od dawna już myślała o sprzedaży wymarzonego przecież domu przy ulicy Merulana. Czas pokazał różne niedogodności związane zarówno z położeniem domu „na pustkowiu” (trudno w to dziś uwierzyć!), jak i niezdrowym, „febrycznym” powietrzem. „Lecz dotychczas kupiec się nie trafiał – pisze S. Gabriela – i rzeczywiście nie było nadziei, aby ktokolwiek się znalazł, co by zechciał ten dom kupić. Tymczasem prawdziwie Pan Jezus czuwający nad dziećmi swymi przysłał zakonnice Francuzki, świeżo przybyłe do Rzymu, którym nasz domek bardzo się podobał i zapragnęły go nabyć.”
O tych wydarzeniach pisze też sama Franciszka, zarówno w swoim dzienniku, jak i w listach do o. Piotra Semenenki. Oddajmy jej głos:
„14 VI – Dziś pomiędzy mną a Matką Augustyną, przełożoną generalną Sióstr Miłości Naszej Pani Dobrej i Nieustającej Pomocy nastąpiło podpisanie umowy na sprzedaż Domku naszego.
(…) jestem niezwykle zajętą, a przy tym już bardzo zmęczoną. Dom nasz nareszcie sprzedany i bardzo szczęśliwie, bo przejdzie w ręce poczciwych Zakonnic, z których Przełożoną zaprzyjaźniłam się, gdyż prawdziwie zacna dusza. Ukochany nasz Pius IX dziwnie we wszystkim dopomagać nam raczy, zdaje mi się, że sprzedaż domu On nam wyjednał – bo rzeczywiście dziwnym zbiegiem okoliczności się to stało.
Teraz szukamy dla nas mieszkania i mam nadzieję, że wkrótce takowe znajdziemy. Czeka nas więc pakowanie, przeprowadzanie się i to wkrótce, gdyż chciałabym jak najprędzej dom tej Matce oddać – pojmuje więc drogi Ojciec, że nie mogę myśleć o wyjeździe z Rzymu, proszę tylko Pana, aby mi sił dodawać raczył (…).” Do O. Semenenki, 25 VI 1878
Nota bene, wymieniona Matka Augustyna była założycielką tego Zgromadzenia. Powstało ono w 1850 roku i zostało zatwierdzone przez Leona XIII w 1882. Siostry mieszkają na Via Merulana do dziś, gdzie jest ich dom generalny i prowincjalny. Posługują w kilkunastu krajach, m.in. w USA, na Filipinach i w Polsce. Ich dom jest blisko Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie – Łagiewnikach.
Znalezienie nowego miejsca nie okazało się wcale łatwiejsze niż sprzedaż starego. 2 lipca Franciszka znów pisze do O. Piotra:
„(…) pomimo szczerych chęci pisać do Ojca nie mogłam, tak byłam zajęta – jeżdżę od kilku dni ciągle za mieszkaniem, gdyż te biedne zakonnice chciałyby jak najprędzej dom zająć – a tymczasem znaleźć pomieszczenie na tyle osób wcale nie łatwo – do tej pory nic jeszcze nie mam – lecz zdaje się, że skończę na jednym pałacu na placu Farnese – dzięki Panu za wszystko i za to, że w sprawie Jego pozwala nam się trochę kłopotać, trudzić, pracować.”
W tym samym dniu obchodzi rocznicę swojej profesji zakonnej, o czym pisze w Dzienniku. Kilka dni później, po podpisaniu umowy najmu mieszkania przy placu Farnese, wyjeżdża z siostra Pią do Grottaferrata dla poratowania zdrowia.. „Kłopoty, trudy i prace” okazały się silniejsze od jej wątłego organizmu.
Zdjęcia:
Kaplica Sióstr Naszej Pani Dobrej i Nieustającej Pomocy przy Via Merulana
Grottaferrata – Opactwo Santa Maria – Facebook Grottaferata


