W dniach 27 grudnia 2025 r. do 6 stycznia 2026 r., w Domu Generalnym w Rzymie odbyło się kolejne spotkanie Sióstr Profesek z całego świata. Uczestniczki przyjechały, a właściwie przyleciały z Białorusi, Ukrainy, Polski, Francji, Ghany, Chorwacji i Włoch /siostra dotarła metrem/.
O tym czasie można napisać bardzo dużo, każda z uczestniczących Sióstr ma z pewnością w sercu wiele przeżyć, doświadczeń tego czasu i osobistych refleksji. Te kilka napisanych przeze mnie słów niech będzie naszym Słowem Dziękuję za ten BOŻY CZAS.
Przede wszystkim każdy dzień był doświadczaniem Kościoła, w osobie papieża Leona i liturgicznych celebracji. Uczestniczyłyśmy całą grupą w audiencji generalnej na placu świętego Piotra w środę 31 grudnia 2025 r., a popołudniu w nieszporach na zakończenie Roku. Warto tu dodać, że uzyskanie biletów wstępu było prawie niemożliwe, ale nasze Siostry z Generalatu włożyły wiele trudu (a właściwie chciałoby się napisać wielu cudów) w to, abyśmy wszystkie mogły być tam obecne.
Kościoła doświadczałyśmy także wędrując po Rzymie, szczególnie podczas wędrówki z siostrą Aliną – asystentką generalną. Jej barwne opowieści, pełne nieznanych nam tajemnic wielu świętych miejsc i męczenników, każdej z nas zapadły w serce i podczas kolejnych dni same nawiedzałyśmy te miejsca, aby napełnić się bogactwem Kościoła pierwszych wieków.
Pobyt w Rzymie był dotykaniem 150 lat Nazaretanek poprzez pryzmat historii – w archiwum generalnym. Siostra Lidia przygotowała dla nas wiele bezcennych dokumentów, których mogłyśmy nie tylko dotknąć, obejrzeć, ale również mieć chwilę refleksji nad tym, co zapisane, a dziś realizowane w naszej nazaretańskiej codzienności. Wielkim przeżyciem był pobyt w domu na Machiavelli. Dom macierzysty to zawsze spotkanie naszej błogosławionej Matki. Każda z nas miała czas na indywidualną modlitwę i pobyt w obecności Założycielki. Nie zabrakło gościnnego akcentu w postaci pysznej pizzy na obiad.
Nasz „Powrót do gniazda” realizowałyśmy również poprzez konferencje o. Wojciecha Giertycha dominikanina i bardzo piękne spotkania on-line z siostrą Marią Kielnowicz z USA.
Wiele pięknych chwil przeżyłyśmy przy wspólnym stole, podczas rozmów, dzielenia się tym, co jest naszym udziałem w każdym miejscu i posłudze, którą podejmujemy. Nie przeszkadzała nam lekka nieznajomość języków, gdyż nieceniona s. Karolina w każdej chwili służyła swoim tłumaczeniem.
Wielkim przeżyciem były ostatnie dni programu, czyli wspólny wyjazd do Loretto, gdzie uczestniczyłyśmy w Eucharystii, dotknęłyśmy duchowo i fizycznie nazaretańskiego Domu i nawiedziłyśmy gościnną wspólnotę naszych Sióstr. W ostatnim dniu 6 stycznia znów cudem zdobyte bilety pozwoliły reprezentacji Sióstr uczestniczyć w obrzędach zamknięcia Drzwi Świętych w bazylice św. Piotra.
Zabieramy z Rzymu ducha nazaretańskiej gościnności i troski Sióstr z domu przy Via Nazareth 400, smak własnoręcznie zrywanych mandarynek z ogrodu, ciekawe doświadczenia z pewnym numerem 906, a przede wszystkim umocnienie naszych serc, pogłębienie jedności i charyzmatu Nazaretu.
S. Katarzyna Jakubiec, Kraków








